|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Komunikaty: |
| Spółka poszukuje inwestorów zainteresowanych integracją rynku usług związanych z Oficjalnymi Serwisami Internetowymi i Biuletynami Informacji Publicznej Gmin i Powiatów : internet@samorzad.pl |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Prezydent Sopotu - Karnowski - oczyszcza sie z zarzutów. |
Rosną szanse Karnowskiego na utrzymanie władzy w Sopocie
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski nie doczekał się jeszcze aktu oskarżenia, a już przed sądami zapadły dwa korzystne dla niego wyroki. Pierwszy obala jeden z postawionych mu zarzutów, drugi przybliża perspektywę utrzymania władzy w mieście.
Jeden z ośmiu zarzutów prokuratorskich (ten jedyny nie korupcyjny) postawionych Jackowi Karnowskiemu właśnie upadł. Chodzi o podejrzenie przestępstwa "przeciwko wymiarowi sprawiedliwości" polegającego na tym, że Karnowski złożył niezgodne ze stanem faktycznym oświadczenie, że między nim a zwycięzcą przetargu na samochód - Włodzimierzem Groblewskim - nie ma żadnych związków, które mogą świadczyć o bezstronności prezydenta.
Dlaczego twierdzę, że zarzut upadł, skoro prezydent Sopotu nawet nie stanął przed sądem? Chodzi o to, że piątek z analogicznego zarzutu wybronił się przed Sądem Rejonowym w Malborku burmistrz Kościerzyny Marcin Modrzejewski (kiedyś w PO). Był oskarżony o to, że jako szef komisji przetargowej zataił związki ze swoją matką i żoną, które dzięki temu kupiły cztery działki od miasta. Śledczy domagali się wyroku w zawieszeniu, który oznaczałby koniec jego kariery samorządowej. Jednak sędzia Wojciech Morozowski spojrzał na burmistrza łaskawie - nakazał jedynie zapłacić 7 tys. zł kary finansowej. Uzasadnienie? Choć burmistrz Kościerzyny postąpił nagannie, to gmina nie poniosła strat materialnych.
W Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe, ale czy taki wyrok pominą obrońcy prezydenta Sopotu?
Przy tym zarzut wobec Karnowskiego brzmi nieco słabiej - interesu z gminą Sopot nie robiła przecież jego ani matka, ani żona, lecz zaprzyjaźniony dealer samochodowy. A dzięki zatajeniu prawdy przez burmistrza Kościerzyny najbliższa rodzina Modrzejewskiego odniosła materialne korzyści. To zresztą nie pierwszy przypadek, kiedy kościerskiej władzy dobrze wiedzie się przed sądami. W 2004 r. ówczesny burmistrz, a obecny poseł Zdzisław Czucha (PO) odpowiadał za prowadzenie samochodu po pijanemu, ale uniknął odpowiedzialności, bowiem prokuratura, a za nią sąd uznały, że czyn miał "niską szkodliwość społeczną".
Wróćmy jednak do Sopotu. W sobotę Karnowski odniósł zwycięstwo przed sądem koleżeńskim Platformy Obywatelskiej, który złagodził karę dla siedmiu radnych PO z Sopotu z zawieszenia na rok na upomnienie. Partia ukarała ich za lojalność wobec prezydenta Sopotu, a dokładniej za nie przegłosowanie z polecenia władz PO wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Karnowskiego.
To orzeczenie oznacza, że sopoccy radni wierni Karnowskiemu mogą startować w odbywających się wiosną wyborach partyjnych, a przede wszystkim, że w listopadowych wyborach samorządowych będą mogli kandydować z listy wyborczej Platformy. Władzom krajowym PO udało się uniknąć rozłamu w sopockich strukturach partii, ale faktyczną władzę nad tym kołem sprawuje Jacek Karnowski i jego otoczenie.
Wyrok sądu koleżeńskiego wskazuje też, że centrala PO nie będzie kwestionowała kandydata na prezydenta wyłonionego przez koło w Sopocie, które chce wystawić obecnego wiceprezydenta Pawła Orłowskiego. To z kolei zmniejsza szanse wyborcze drugiego z wiceprezydentów - Wojciecha Fułka z Samorządności Sopot, która nie ma związków z tzw. wielką polityką.
Od czasu, kiedy prokuratura postawiła prezydentowi Sopotu zarzuty i domagała się aresztowania go minął rok i kilka dni. W tym czasie Jacek Karnowski wygrał referendum, zwyciężył w potyczce z CBA, poddał w wątpliwość najważniejszy dowód w aferze sopockiej. Teraz też ma powody do zadowolenia, ale o jego politycznej przyszłości rozstrzygnie sąd, jeśli prokuratura sformułuje akt oskarżenia. Dokument miał być gotowy jesienią, ale w marcu śledztwo może zostać przedłużone o kolejne trzy miesiące. Czas pracuje na korzyść Karnowskiego i jego ludzi. Jeszcze trochę i duża część sopocian nie będzie widziała w prezydencie miasta podejrzanego czy oskarżonego, lecz ofiarę niezbyt udanej nagonki.
za (www.gazeta.pl aut. Krzysztof Katka) |
|
| « powrót |
|
|
|
| |
|
| |
|
| |
|
| |
|
|
|
|
| |
|
|
|
| |
|
| |
|
| |
|
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Partnerzy gmina.pl |
|
|
|
Grupa Sygnity:
Elektroniczne Obiegi Dokumentow
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|