Zdaniem globalnej firmy doradczej Frost & Sullivan plan wdrożenia elektronicznych dowodów osobistych w styczniu 2011 r. "wprowadza trochę optymizmu do projektu wdrażania e-ID w Europie"
Analitycy uważają też, że ma to pozytywny wydźwięk nie tylko ze względu na skalę polskiego projektu, ale także dlatego, że może to zachęcić inne kraje europejskie do naśladowania decyzji polskiego rządu.
Na projekcie skorzysta też z pewnością branża zajmująca się wdrażaniem tzw. kart inteligentnych. Przewiduje się, że projekt pl.ID w Polsce ma kosztować 90,1 mln euro, z czego około 76,2 mln euro będzie finansowane z funduszy unijnych. Zaplanowane na okres czterech lat prace przygotowawcze mają zaowocować wydaniem pierwszego polskiego elektronicznego dowodu tożsamości 1 stycznia 2011 r.W przeciwieństwie do innych krajów, takich jak Hiszpania czy Holandia, Polska prawdopodobnie będzie wydawać nowe elektroniczne dowody tożsamości bezpłatnie. Dowód taki, ważny przez dziesięć lat, będzie przechowywać dane osobowe wraz z fotografią cyfrową twarzy i osobistym podpisem elektronicznym.
Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych inwestuje już w infrastrukturę niezbędną do dostosowania się do wymagań IT dla tego projektu.
- Mimo że sieć dostawców w Polsce jest stosunkowo niewielka w porównaniu z krajami takimi jak Wielka Brytania czy Włochy, to jednak może ulec znacznemu rozszerzeniu, ponieważ Polska musi zaprosić do przetargu podmioty europejskie - stwierdza analityk warszawskiego biura Frost & Sullivan Yiru Zhong.
(za www.wyborcza.pl ) |